LOGAN
Gdy wróciliśmy do domu, dzieci nie było. Anna dała mi znać, że ona i Matt zajmą się nimi do jutra.
Objąłem Liv od tyłu, odwróciłem ją i delikatnie przycisnąłem do drzwi. Zachichotała, a ja uśmiechnąłem się, przyciskając usta do jej szyi, zanim zacząłem ją całować i delikatnie gryźć. Z jej ust wydobyły się ciche dźwięki przyjemności, a ja przycisnąłem ją jeszcze mocniej do drzwi.
„Logan”






