ROSE
Leżeliśmy tak, jakby całe godziny. Nikt z nas nic nie mówił; po prostu leżeliśmy i patrzyliśmy na siebie. Wtedy on się uśmiechnął i poruszył lekko, żeby lepiej na mnie patrzeć.
"Chcesz zamieszkać w Ameryce z rodziną." Mówi to nie jako pytanie, ale jako stwierdzenie.
"Tak. Przepraszam." Szepczę, ale on tylko się uśmiecha.
"Nie przepraszaj. Nie mam nic przeciwko przeprowadzce. Nie mam tu ro






