ROSE
Enzo jest Alfą z urodzenia! I to nie byle jaką Alfą, nie, tą samą Alfą, która pomogła mojemu tacie. Nie potrafię sobie wyobrazić, co on musi czuć, ale wiem, że poświęcę resztę życia, aby zapewnić mu szczęście. Byłam szczęśliwa, kiedy się o tym dowiedziałam, choć trochę zła na tatę za sposób, w jaki zmusił go, żeby to wszystkim powiedział. Ale jutro pogadam o tym z tatą. Dziś wieczorem chciał






