ENZO
"Minęły dwa tygodnie i ani o krok nie jesteśmy bliżej ich odnalezienia!" narzekam i walę pięścią w ceglaną ścianę.
"Wiem, Enzo, ale nie możemy się teraz poddać" – mówi Logan.
"Nie poddaję się i nigdy się nie poddam, ale spójrz na to" – mówię, patrząc na wideo, które przysłali z wiadomością. – "Myślę, że wkrótce urodzi."
"Wiemy, kto ją ma. Jak to możliwe, że tak trudno go znaleźć?" – pytam.
"






