NOAH
Minęły dwa dni, a Madeleine przeciągała się w moich ramionach, budząc się. Jej ciało miało normalną temperaturę, więc wiedziałem, że jej cieczka musiała się skończyć. Odwróciła się, żeby na mnie spojrzeć i uśmiechnęła się, widząc, że nie śpię.
– Dzień dobry – powiedziała, całując mnie. Potem spojrzała na mnie ze zdziwieniem.
– Cieczka się skończyła – wyszeptała, a ja uśmiechnąłem się do ni






