MADELEINE
Noah patrzy na mnie poważnym wzrokiem, więc posłusznie siadam. Patrzę na niego i staram się zachować spokój, ale zaczynam się martwić.
"Co się stało?" pytam.
"Czułem wczoraj naruszenia granic, ale jednocześnie wyczuwałem, że nikt nie został zaatakowany. Więc czego szukali lub co próbowali zrobić, jeszcze nie wiem" - mówi powoli.
"Zaczekaj. Powiedziałeś naruszenia, ale było ich więcej ni






