MADELEINE
Przeglądałam księgi o moich mocach i czułam obecność Lily gdzieś w głębi mojego umysłu.
Wataha się zmieniła, jakby wszystkim odebrano źródło życia, co w zasadzie się stało. Musiało być coś, co mogłam zrobić, tylko nie wiedziałam co. Pomyślałam o Tacie, te moce przechodziły w naszej rodzinie od wielu pokoleń. Może on będzie wiedział. Podniosłam telefon i zadzwoniłam do niego.
– Madeleine






