NORA
To poranek przed balem, a my prawie skończyłyśmy u fryzjera. Kiedy skończyłyśmy, nasze włosy były tak miękkie i cudowne w dotyku. Mama płaci fryzjerowi i wszystkie wsiadamy do limuzyny. Nasze torby i nowe suknie są bezpiecznie spakowane, więc ruszamy w drogę do domu. Podróż jest długa i nie dotrzemy na miejsce przed północą. Ale to nic, bo bal jest jutro.
– Mam dla was jeszcze jedną rzecz – m






