NADIA
Obudziłam się, czując Norę obok siebie i uśmiechnęłam się. Minęły lata, chyba odkąd spałyśmy w jednym łóżku. To była chyba ostatnia szansa, żeby to zrobić, więc byłam szczęśliwa, że to zrobiłyśmy.
Nora powoli zaczęła się budzić i odwróciła się, żeby na mnie spojrzeć.
– Dzień dobry, siostrzyczko – wyszeptała sennym głosem.
– Dzień dobry, siostrzyczko – odpowiedziałam i uśmiechnęłam się do nie






