RYDER
Parker i ja poszliśmy razem pobiegać z Mike'iem i Julianem. Biegliśmy w wilczej formie, ale to nie przeszkadzało nam rozmawiać ze sobą. Opowiedzieliśmy im o wszystkim, co się działo przez ostatnich kilka dni.
– Naprawdę za dużo o sobie myśleli. Ale nie mogę narzekać. Cieszę się, że zniknęli z domu. I cieszę się, że mój tata nie był tak ślepy, jak myślałem – mówi Mike, kiedy skończyliśmy mu o






