NADIA
Nora, Mary i ja idziemy w dół korytarza, gdzie czekają chłopcy. Wszyscy jesteśmy ubrani swobodnie, ale elegancko. To w końcu grill, a nie bal. Wychodzimy na zewnątrz parami i od razu zauważamy Alfę i Lunę.
Podchodzimy do nich, a Luna Piper uśmiecha się do nas, po czym Riley nas widzi i dołącza do nas.
"Wszystkie wyglądacie wspaniale. Za piętnaście minut Reed przemówi do wszystkich i wspomni






