NORA
Minęły dwa dni, odkąd Nadia dostała cieczki, a my od tego czasu ani jej, ani Parkera nie widzieliśmy, ani nie słyszeliśmy. Zgodnie z obietnicą zadbałam o to, żeby mieli jedzenie i napoje. Cieszyłam się, widząc, że z tego korzystają.
Wyszłam z domu watahy z książką w ręku, znalazłam ciche miejsce w ogrodzie i zaczęłam czytać. To była książka z instrukcjami, jak kontrolować nasze moce i jak się






