NADIA
– Nora nie ma z tym nic wspólnego. To ja poprosiłem tatę, żeby cię przeniósł. Nie okazujesz szacunku mojej partnerce ani naszej więzi, i właśnie dlatego zostajesz wyrzucona z domu watahy – mówi Ryder głębokim, spokojnym głosem, dając znak omegom, by kontynuowały pakowanie.
Wszedł właśnie z zewnątrz, a gdy tylko się odezwał, na sali zapadła cisza. Przeszedł przez hol, mijając Mię, nawet na ni






