NADIA
Nora zasnęła, więc przykryłam ją kocem i przesunęłam parasol, by słońce zbytnio jej nie dokuczało. Potem poszłam szukać Parkera.
Znajduję go w sali treningowej, gdzie ćwiczy kopnięcia i uderzenia z wojownikami. Uśmiecha się, gdy widzi, jak wchodzę, i podchodzi, by mnie pocałować.
– Hej, Skarbie – mówi, wyraźnie szczęśliwy na mój widok.
– Hej, Przystojniaku – odpowiadam, a on się śmieje.
– My






