Perspektywa Avery.
Nucę kołysankę mojemu dziecku, głaszcząc je na sen, trzymając blisko piersi. Abigail to moja terapia, kojący lek na moją obolałą duszę. Stała się moją uzdrowicielką, bo żaden z tych, do których się zwróciłam, nie potrafił mnie wyleczyć ani powiedzieć, jak ciemność wkradła się do mnie.
Pamiętam wyraźnie, jak skrzywdziłam kilku z nich, gdy próbowali dowiedzieć się, co mi dolega. T






