Perspektywa Avery.
– Czy ona będzie w porządku? – zapytałam już chyba po raz dziesiąty, siedząc przy łóżku Shannon, trzymając jej kościstą dłoń w swojej. Wyglądało na to, że źle się odżywiała, była taka chuda, że prawie widziałam jej kości.
Łzy popłynęły mi z oczu, gdy pomyślałam o tym, co nie do pomyślenia. To jest jedna rzecz, której w sobie nienawidzę… Mam skłonność do zbytniego rozmyślania, a






