Perspektywa Avery.
Obudziłam się z przeciągłym ziewnięciem, powieki uniosły się powoli i zauważyłam, że cały pokój spowity jest ciemnością. Spojrzałam w stronę okna i z moich ust wydobyło się ciche westchnienie. Obudziłam się tak wcześnie, nie wiem, która jest godzina, ale na pewno wcześnie rano.
Sięgnęłam po lampkę nocną i ją włączyłam. Serce zabiło mi mocniej, gdy zobaczyłam pokój, w którym się






