Perspektywa Avery.
TRZY TYGODNIE PÓŹNIEJ.
Plac treningowy watahy był bardziej zatłoczony niż kiedykolwiek, miecze brzęczały o siebie, walki na pięści i mnóstwo innego treningu.
Poszłam pospiesznie w kierunku sekcji leczniczej placu treningowego i zakryłam twarz dłonią, kiedy zobaczyłam Xandera na podłodze, leczonego przez Laurę.
– Serio, jak ty się zraniłeś? – zapytałam, kucając obok niego, żeby o






