Rodzina Stanton wysłała ponad tuzin prywatnych helikopterów, by przeszukały wody, w których doszło do wypadku. Wynajęli nawet dziesiątki zagranicznych najemników, by przeczesywali okolicę. Nie poddawali się.
Wkrótce na tym samym odcinku morza ktoś rozszerzył zakres poszukiwań i prawie setka samolotów krążyła nad głową. To była ogromna i zdumiewająca skala.
Liczba osób nurkujących w morzu również






