Ciało Nicole instynktownie na moment zesztywniało. Było już za późno, żeby go uniknąć.
Eric Ferguson podszedł już do niej dużymi krokami.
Wyjął zdjęcie z kieszeni. Jego brew była lekko zmarszczona, gdy wpatrywał się intensywnie w obraz na ścianie.
Był dokładnie taki sam.
Jego twarz była blada. "Jak to możliwe..."
Pan Wilheim spojrzał na zdjęcie w ręce Erica i powiedział obojętnym głosem: "Aha






