– Dobrze – odparła Noelle cicho, jej głos był słodki i posłuszny.
Martwiła się, jak dojść do siebie, żeby rodzina niczego nie zauważyła. Nawet jeśli nie było krwi, zapach lekarstw mógł ją zdradzić. Propozycja Nicka, żeby została u niego, idealnie rozwiązywała jej problem.
Widząc, jak chętnie się zgodziła, Nicolas cicho westchnął z ulgą. "Dobrze. Nie odrzuciła mnie." Ta myśl złagodziła napięcie w j






