Słysząc słowa Noelle, Cody i jego ludzie wybuchnęli gromkim śmiechem.
"Hej, Joey, słyszałeś to? Mówi, że sama sobie z nami poradzi!" zadrwił Cody.
Joey, wpatrując się pożądliwie w Noelle, wydał sprośny chichot. "O, pyskata jest. Zobaczymy, jak długo jej to wystarczy, jak tylko poczuje smak rzeczywistości."
Ganga zrozumiała aluzję Joeya, a ich spojrzenia stały się drapieżne, otwarcie obrzucając Noe






