IZZY
Otworzyłam oczy i spojrzałam prosto na śpiącego Blake’a.
Nie mogłam się powstrzymać od uśmiechu i ciepła, które rozlało się w moim wnętrzu.
Zeszłej nocy kochaliśmy się kilka razy i muszę przyznać, że było gorąco.
Puna była zadowolona, a nawet mruczała głośno w mojej głowie.
Czułam się szczęśliwa.
Westchnęłam, ale wciąż wpatrywałam się w Blake’a.
— Musisz się na mnie gapić? — zapytał Blake chr






