Winston zawahał się przez chwilę. – Dobrze, ale to już ostatni raz!
Dopiero wtedy Maya łagodnie skinęła głową, wierząc, że na pewno znajdą odpowiedź i dowiedzą się, kto ich wrobił.
Wyciągnęła rękę, by czule potargać jego włosy. – Dobrze, nie martw się, nie potraktuję cię źle, kiedy to się skończy, ale musisz jak najszybciej dojść do siebie. Jeśli nadal będziesz taki nierozgarnięty, może być nieb






