Sen był tak realistyczny, że Maya czuła się wyczerpana, jakby sama przeszła przez kilka reinkarnacji.
Chciała jak najszybciej pozbyć się tego snu, ale nie mogła, a kiedy Winston pojawił się przed nią, wszystkie jej emocje zalały ją naraz.
Było to tak gwałtowne, że przez chwilę nie mogła sobie z tym poradzić, szarpiąc się między snem a jawą.
A ta udręczona wola kruszyła się stopniowo, aż po osiągni






