Zza zamkniętych drzwi dobiegł ledwie słyszalny dźwięk. Słuch Winstona był dobry, więc go usłyszał.
Było już za późno. Nikt nie śmiał mu przeszkadzać poza jego dziećmi.
- Wejdź!
Winston powiedział leniwie, nie zmieniając pozycji i nie podnosząc głowy, jakby wiedział wszystko.
Usłyszawszy głos Winstona, Billy zamknął oczy i zebrał się na odwagę, by wejść do gabinetu.
Choć wiedział, co go czeka w śro






