Tammy zacisnęła zęby i usiadła na siedzeniu pasażera. Nie pozwoli Henrykowi się dotknąć.
Henryk obszedł przód samochodu i zajął miejsce kierowcy. Uruchomił silnik i zerknął na nadgarstek Tammy, ale na początku milczał. Po przejechaniu kilkuset metrów zapytał: – Boisz się, że zabiorę ci bransoletkę?
Tammy spojrzała na swój goły nadgarstek i odparła: – Tak. Boję się, że to zrobisz.
– Nie masz sza






