Tammy zatrzymała się jak wryta, a jej ciało spięło się. Powietrze przesycone było niepokojem, jakby niebezpieczeństwo wdarło się do pokoju i ją ogarnęło.
Dlaczego Robert tu był? Co go tu sprowadziło?
Henry był tu jeszcze godzinę temu, czy to możliwe, że to przez niego? Niemożliwe. Nikt ich nie widział, poza Mindy.
Czy Henry już wyszedł? Nieważne, czy jeszcze tu jest, mógł przecież przyjść do Julii






