— Kto to...? — spytała Tammy. Kiedy już dobrze widziała, kto ją zaatakował, zapytała w szoku: — Pan... Pan Stone?
"Dlaczego on tu jeszcze jest? Czyżby nie wyszedł przed chwilą z Yvonne?"
— Zdaje się, że masz okropną pamięć. Chcesz, żebym ci ją odświeżył? Hmm? — powiedział Robert, chwytając ją za szczękę.
— Mmm... — Jego uścisk był tak mocny, że Tammy czuła, jakby jej kość szczękowa miała się zaraz






