– Co się stało?
– Nic! To tylko zwykła pogawędka. – Tammy bała się powiedzieć mu prawdę. – Skończyłeś? To ja...
– Cieszyłaś się, że go zobaczyłaś? – zapytał Robert zimnym, przygnębionym głosem.
W domu panował mrok, w przeciwieństwie do oświetlonego balkonu. Zaciemnione rysy twarzy Roberta spowijał dodatkowo mrok nocy. Wyglądało to, jakby został wycięty z horroru.
Oddech Tammy niemal ustał w tym mo






