Robert lekko zmarszczył brwi i zacisnął wąskie usta.
– Mylę się? Kiedy przyjechałem do domu tamtej kobiety, już mnie śledziłeś i szpiegowałeś, prawda? Skąd wiedziałbyś o moim spotkaniu z Henrykiem, gdybyś za mną nie podążał? Gdybyś się nie dowiedział, wróciłabym do ciebie jak dawniej i nadal trzymała Henryka na dystans. W ten sposób, ja... – Tammy urwała nagle.
W jej sercu zaczął się rodzić panika






