– Nie mam z nim nic wspólnego – powiedziała Grace.
– Nie masz z nim nic wspólnego, a jednak był u ciebie w domu? No cóż, nieważne, jeśli nie chcesz mi powiedzieć. – Tammy odwróciła się i wyszła.
– Poszedł do kawiarni na drinka, tak jak ty. Przyszedł prosić mnie o pomoc. Skończyło się na tym, że wplątałam się w to całe bagno. Przyszedł do mnie, bo mu mnie było żal. Jeśli to uważasz za związek, to n






