Robert, wysoki i emanujący siłą, przeszedł przez jezdnię i ruszył przed siebie z determinacją!
Zatrzymał się dopiero, gdy stanął przed Tammy. Tammy wpatrywała się nieruchomo, zastanawiając się, czy osoba przed nią to nie złudzenie!
Zelenka, w kapeluszu, stojąca tuż obok nich, rozglądała się na boki. Im dłużej patrzyła, tym bardziej Tammy wydawała się jej urocza!
"Nie poznajesz mnie?" Głos Roberta






