– Masz swoją szansę. – Robert zerknął w stronę Andy’ego.
Spojrzenie Bowena wyostrzyło się. – O co w tym chodzi?
Andy odchrząknął i skinął lekko głową w stronę Bowena. – Czy możesz mi pomóc rozwiązać pewien problem?
– Zawieramy układ?
– Tak. Jestem odpowiedzialny za nadzór i monitoring, więc miałem nadzieję, że możemy się jakoś powymieniać pomocą? Bez obaw, to tylko problem medyczny.
Bowen pomyślał






