Kiedy Tammy poczuła, że skończyła, wyciągnęła ostrze z piersi Yvette i schowała je z powrotem do pierścienia. "Znikaj stąd!"
Yvette osunęła się z krzesła i zakryła piersi rękami. Podpierając się o ścianę, podeszła do drzwi.
"Panowie!" Głos Roberta stał się niski i przeszywał chłodem do szpiku kości. Kiedy ochroniarze weszli do środka, rozkazał: "Pozbawcie ich ścięgien i wyrzućcie przy drodze, ni






