– Mogę? – zapytała Tammy nerwowo, jak dziewczyna, która właśnie się zakochała.
– Oczywiście. Jesteś ich ciotką, możesz ich nawet pobić.
Tammy poklepała Bowena po ramieniu. – Bądź cicho. Niech nas nie słyszą, bo pomyślą, że ich ciotka jest bardzo okrutna!
Bowen otworzył inkubator. Tammy delikatnie dotknęła ich paluszków, nie mrugając. – Tacy słodcy, ale tacy mali. Nie wiem, do kogo są podobni.
– Do






