– Jak masz na imię? Ja mam na imię Ali. Bardzo cię lubię... – Mówiąc to, zamierzał dotknąć maleńkiej dłoni Tammy.
Tammy zareagowała szybko i cofnęła ręce.
Nagle ręka Zelenki, szybka jak błyskawica, chwyciła mężczyznę za nadgarstek i go wykręciła. W powietrzu rozległa się mieszanina krzyku mężczyzny i dźwięku łamanej kości!
– Mówiłam, że możemy pogadać, o ile nas nie dotykasz. Dlaczego nie potrakto






