Zaskoczone tym pytaniem dzieci zaczęły poważnie myśleć.
Laura, z uroczą miną, podparła policzek dłonią. "Bowen, czyż nie mówi się, żeby 'strzec się jak źrenicy oka'? Myślę, że powinniśmy ją nazwać Raven."
Tammy oniemiała. To była nieoczekiwana interpretacja w wykonaniu Laury.
Clara się zgodziła. "Podoba mi się to imię!"
Charlotte powiedziała: "Mnie też!"
Nikt nie zgłosił sprzeciwu.
Co więcej, Bowe






