Pożegnawszy się z dziećmi i Quinn, Tammy wróciła do swojego pokoju, stając w drzwiach z wahaniem.
Po kolacji spędziła czas z Quinn i dziećmi.
Jednak to, co powiedzieli podczas kolacji, wciąż dźwięczało jej w uszach.
Wiedziała, że nie musi się tym tak bardzo przejmować. Po kilku godzinach Robert na pewno o tym zapomniał.
Nagle drzwi otworzyły się od środka. W progu stanęła wysoka sylwetka Rober






