Usiiedli w starej, letniej altanie i nalali czerwone wino do kieliszków.
Brad wziął łyk.
– Jak smakuje? – zapytał Simon.
– Całkiem dobrze. – Brad zapytał: – Gdzie jest Jimmy?
– Jak tylko doszedł do siebie, nie chciał tu dłużej zostawać. Pojechał do winnicy. Dobrze mu zrobi, jak sobie coś znajdzie do roboty. To odwróci jego uwagę.
Brad nic nie powiedział. Pił z posępną miną i patrzył na winoro






