Starsza pani spuściła głowę i mocno przycisnęła torebkę do piersi, jakby bała się, że zostanie okradziona.
– Skoro znowu się spotkaliśmy, musimy porozmawiać – powiedział Simon.
Staruszka osunęła się na ziemię.
– Ja… Ja nie przyszłam tu specjalnie do Serna. Ktoś mi dał wskazówki. Ja tylko chciałam zobaczyć, czy on żyje…
– Kto? – zapytał Simon.
– Ja… Nie wiem. Jakiś mężczyzna. Nie znam go…
– W






