Bowen sprawdził policzek i szczękę Tammy, nie znajdując żadnych ran, ostrzegając Roberta: "Jeśli odważysz się uderzyć Tammy, zabiję cię!"
"Bowen, on nie...," próbowała bronić Roberta Tammy.
Z korytarza dobiegły kroki i pojawił się Steve.
Steve był zaskoczony ich widokiem i powiedział z chłodnym spojrzeniem: "Wróciliście."
Steve nie zwrócił się do nikogo konkretnego, a Bowen nie odpowiedział.
Wtedy






