Co to miało znaczyć? To oznaczało, że między nią a Robertem panowała spora namiętność i jej się to podobało!
Tammy nerwowo się zaśmiała. – Ja… Ja wrócę do swojego pokoju!
Po czym uciekła.
Wróciła do swojego pokoju jednym susem. Kiedy drzwi się zamknęły, Uno zrobił ciężką koziołka.
Tammy wzięła głęboki oddech, szybko wzięła Uno i zamknęła drzwi. Potem odetchnęła z ulgą.
Tammy usiadła na sofie






