Henry odpowiedział: "Nie, nie zraniłaś mnie. Chodźmy stąd. Możemy zorganizować kolejne wesele." Zmuszał Tammy do dokonania wyboru.
Tammy spojrzała na niego i pokręciła głową. Kontynuowała: "Starałam się jak mogłam znaleźć rozwiązanie, ale teraz sytuacja się pogarsza. Henry, nie chciałam cię skrzywdzić."
Henry odparł: "Nie, to wszystko moja wina."
Pomyślał: "Cholera! Wszystko przez Roberta! Zruj






