Tammy wierciła się w pokoju.
Robert wciągnął ją do środka i wyszedł bez słowa. Nie wiedziała, dokąd poszedł.
Nie śmiała pytać ani się ruszać, jak grzesznica czekająca na karę.
Welon został zdjęty, a ona nadal miała na sobie suknię ślubną.
Tammy została w pokoju i czekała, aż jej pan młody wróci.
Nie rozumiała, co Robert ma na myśli. Czy to jego taktyka, by ją ignorować?
Tammy czekała długo, ale on






