Tammy odparła: "Dobrze. Zapiszę moje imię, a potem muszę iść spać, okej?"
"Jasne, proszę!"
Przycisnął jej papier.
Tammy nie wiedziała, co jest na tym papierze. I nie wiedziała, dlaczego to robi.
Po prostu zaufała mężczyźnie przed sobą, więc zapisała swoje imię.
Robert wpatrywał się w imię i ze wszystkich sił próbował się uspokoić.
Tammy skończyła pisać imię, odrzuciła długopis, położyła się na łóż






