William czekał pięć godzin i nikt się do niego nie zgłosił.
Niebo stopniowo ciemniało, a personel był tak zajęty swoimi sprawami, że wydawało się, iż wszyscy o nim zapomnieli.
William pytał dwukrotnie w recepcji, ale odpowiadano mu, że Robert jest zajęty i nie wypada mu przeszkadzać.
Czy Robert naprawdę był zajęty, czy celowo kazał Williamowi czekać? William nie mógł nie domyślić się intencji Robe






