"W piwnicy z winami. Chodź ze mną." Bodyguard ruszył przodem, ledwo skończył mówić.
Tammy poszła za nim i pomyślała: "Dlaczego Robert jest w piwnicy z winami? Pije?
'Po co by mnie tu wzywał, gdyby pił? Chyba nie jest w złym nastroju?'
Robert od zawsze był notorycznie wybuchowy i ważne było, żeby zachowała ostrożność w jego obecności...
W głębi nocy kroki bodyguardów, jak i jej własne, współgra






