"To nie to samo."
Zelenka nie wiedziała, skąd bierze się jej pewność siebie. "Chcesz ze mną pracować, a tak traktujesz swoich partnerów?" Zelenka kopnęła nogą klatkę i rozległ się metaliczny dźwięk.
"Nie martw się. Niedługo stąd wyjdziesz."
"Pierwsze, co zrobię, jak się stąd wydostanę, to przegryzę ci gardło," pomyślała Zelenka.
Tammy została w zamku i nigdzie się nie ruszała.
Tammy rozkoszow






