Brad walczył ze Stanleyem, a ghule z żywymi trupami. Wszyscy pod osłoną Zelenki i Bowena udali się do windy-łodzi.
Stanley przejrzał Brada i okrążając go skrótem, zagrodził drogę Robertowi.
Zanim jednak Stanley zdążył zablokować przejście, Brad spadł z góry i zatrzymał go. Jego spojrzenie było chłodne i groźne.
Stanley zadrwił. "Jesteś ciężko ranny. Naprawdę myślisz, że dasz radę mnie zabić?"






